Wizytówka jest lepsza od billboardu

billboard

Natchnęło mnie, aby napisać o wizytówce. Wszystko po tym jak rozmawiałem z prezesem pewnej korporacji. Była to krótka 5 minutowa pogawędka po której dostałem wizytówkę pięknie wytłoczoną na grubym uszlachetnionym papierze. Do teraz trzymam ją i jestem pod wielkim wrażeniem. Zamiast paćki niepotrzebnych informacji mamy tutaj przedstawione jasno wszystkie informacje. Wizytówka ta wygląda nieszablonowo. Widać, że ktoś, kto brał się za robotę wiedział co robi. Nie była z pewnością tania.

Co mi po tym spotkaniu zostało?

Spotkanie te było krótkie. Informacji wyniosłem z niego niewiele. I co by tutaj więcej powiedzieć, kilka słów to nie godzinna rozmowa, ale … mam wizytówkę! I głowa do góry. Wizytówka dopełniła to wszystko co nie zrobiła dłuższa rozmowa. To zapieczętowanie krótkiego aczkolwiek dobrego wizerunku pracodawcy. W tym momencie jest on dla mnie osobą o poziom wyżej, bo ma lepszą wizytówkę ode mnie. 1:0 dla niego. Ja przegrywam, ponieważ nie zaprezentowałem się już tak dobrze. Co zatem mam zrobić?

Nie daj za wygraną

Walcz i zrób swoją własną unikalną wizytówkę. To coś o co powinniśmy się wszyscy troszczyć. Tak właśnie ta sprawa wygląda. Jaka ona powinna być? Z pewnością nie możemy oszczędzać na materiale i druku. Jeśli na tym zaoszczędzimy to nagle może się okazać, że zrobimy coś co wcale dobrą reklamę nie przypomina. Rozwijając swoją myśl przewodnią, czyli dlaczego wizytówka jest lepsza od billboardu, chciałbym zauważyć, że marketing szeptany jest lepszy od jakiejkolwiek dalekiej reklamy. Ona nam tylko przedstawi coś, lecz nie będzie to osoba, czy też kontakt. Wizytówka to potwierdzenie jasno przedstawionego wizerunku. Często billboardy są słabą formą reklamy, a uzupełnieniem takiej reklamy mogą być właśnie wizytówki, papierowe torby reklamowe dołączane do produkty, czy też ładne teczki na dokumenty dołączane przy ważnych ofertach. To się wszystko potem przydaje klientom.

Wizytówki na Twitterze

5 comments

Dodaj komentarz